Francja – Zamek Montrésor

Zamek Montrésor - fot. Emilia Szutenbach

Zamek Montrésor

Zamek Montrésor - fot. Emilia Syutenbach W tym roku długi urlop poświęciłam zamkom francuskim. W sumie przez 3 tygodnie odwiedziłam 15 zamków, z czego duża część to zamki nad Loarą.

Oczywiście ze względu na ograniczenia czasowe musiałam dokonać wstępnej selekcji na zamki które muszę obejrzeć, na te, które się może uda zobaczyć i te które  odwiedzę kiedyś. W pierwszym zestawie, pojawił się Zamek Montrésor, który nie jest najpopularniejszym zamkiem w tym rejonie, chociaż uważam, że dla Polaków najważniejszy. Do tej pory mieszkają tam potomkowie „Ojca języka polskiego” Mikołaja Reya. Ale po kolei…..

Montrésor to nie tylko zamek ale też urokliwa francuska wieś, w której ulice nazywają się: rue Branicki lub rue Potocki.

Trochę o historii zamku i o ludziach, którzy w nim mieszkali.Zamek Montrésor - fot. Emilia Szutenbach

Na początku w tej okolicy była pobudowana przez  księcia Andegawenii – Fulka Czarnego potężna twierdza, która, jako jedna z wielu,  miała go zabezpieczać przed atakami jego śmiertelnego wroga Odona II z Blois. Fulko był niezwykle pobożnym człowiekiem i odbył aż 3 pielgrzymki do Jerozolimy. Były to pewnie pielgrzymki pokutne, ponieważ Fulko sławił się strasznym okrucieństwem. Na przykład jak przyłapał swoją pierwszą żonę na zdradzie, spalił ją na stosie, w sukni ślubnej.

Kolejnym znanym właścicielem Montresoru, był dziadek Diany de Poitiers (o tej pani napiszę przy historii innego zamku) –  Imbert de Bastarnay, który na miejscu starej fortecy zbudował renesansowy zamek. Ale po śmierci dziadka, pięknej Diany, Zamek Montrésor popadał stopniowo w ruinę.  Dopiero gdy 1849 został  przez polskiego księcia Ksawerego Branickiego, zaczął swój nowy żywot.

Ksawery Branicki to postać niezwykle ciekawa o której trzeba tutaj chociaż trochę wspomnieć. Zacznijmy od jego dziadka. Ksawery był wnuczkiem  Franciszka Ksawerego Branickiego, który był jednym z targowiczan.  Franciszek bogacił się stopniowo a wprost proporcjonalnie do wzrostu jego bogactwa rosła jego pycha. Uwieńczeniem jego „sukcesów” finansowych było małżeństwo  z nieślubną córką Katarzyny II Aleksandrą  Engelhardt. Prawdopodobnie  Franciszek Ksawery mając takie poparcie liczył na władzę w Polsce i to między innymi skłoniło go do przystąpienia do Konfederacji Targowickiej.  Co ciekawe  Aleksandra z czasem odsunęła męża od zarządzania majątkiem, który w wyniku różnych finansowych operacji stał się jednym z największych majątków w Europie.

Franciszek i Aleksandra  mieli 4 dzieci  syna Władysława i 3 córki. Co ciekawe, pomimo tego, że Aleksandra była fanatyczną Rosjanką, dzieci były wychowywane na Polaków. Ponad to, Władysław ożenił się z córką drugiego z targowiczan  Szczęsnego Potockiego – Różą Potocką, która dodatkowo wzmacniała w swoim mężu propolskie sympatie. Ich synem pierworodnym był właśnie Ksawery Branicki.

Ksawery we wczesnej młodości robił karierę w wojsku rosyjskim, sympatyzując jednocześnie z ideami liberalnymi, które nie były miłe caratowi.  Car Mikołaj I uważał, że Ksawery jest uosobieniem „Francji rewolucyjnej zaszczepionej na starej polskości”. Ponieważ Ksawery wiedział, że car nie ma do niego zaufania i może się to skończyć zesłaniem i zarekwirowaniem majątku, zaczął sprytnie i powoli przenosić swój majątek za granicę  – głównie do Francji. Ostatecznie pod pozorem konieczności  rekonwalescencji z zagranicą odszedł z wojska rosyjskiego i na stałe osiadł w Paryżu.

Bez żadnych wątpliwości Paryż był miastem dla niego. Obdarzony talentem finansowym, Ksawery znacznie pomnożył swój majątek.  Jednocześnie nie ma ważniejszej sprawy polskiej, której by nie wspomógł finansowo. Między innymi wspierał działalność Mickiewicza. Niewątpliwie chciał w ten sposób zadośćuczynić za postępki swoich dziadków. Wielki romantyk, nie wpisujący się w żadne schematy. Budował koleje w Afryce, miał udziały w kopalniach złota i diamentów.  Grał na giełdzie. Ponoć był jednym z najdziwniejszych Polaków jakie wydało XIX stulecie.

On też postanawia nabyć zamek Montrésor. Odbudowuje go i doprowadza do świetności. Tutaj gromadzi rodzinne pamiątki i tutaj najchętniej spędza ostatnie lata swojego życia. Przed 60tką żeni się z Pelagią z Zamoyskich. Niestety nie mają dzieci.  Ksawery Branicki umiera w dość podejrzanych okolicznościach w Egipcie w 1879r. Zwłoki jego sprowadzono do Francji i pochowano w Montrésor.

Zamek Montrésor - fot Emilia Szutenbach Po śmierci Ksawerego majątek przeszedł w ręce Ksawerego Branickiego II   – syna młodszego brata Ksawerego-Konstantego i Jadwigi z Potockich.

Za czasów Ksawerego II miasteczko i zamek rozwijało się bardzo szybko. Zamek gościł wielu polskich naukowców i geografów, którzy zatrzymywali się w Montrésor podczas podróży do Afryki czy Ameryki Południowej. Ponad to, majątek zawsze słynął (nawet obecnie) z polowań czy to na dzika czy na jelenia.

Po jego śmierci majątkiem zarządzała jego żona Anna, a później córka Jadwiga, która wyszła za mąż za Stanisława Reya. I tak do nazwisk Branickich i Potockich dołącza się jeszcze nazwisko Reyów.

Chyba warto też wspomnieć że synem Ksawerego i Anny był między innymi Adam, który odziedziczył po Ksawerym  Wilanów.

Montrésor – miasteczko  i zamek, jest miejscem gdzie „ francuskowość” miesza się  z polskością. O ile starsze pokolenia miały stały kontakt z Polską i z majątkami w Przecławiu czy Białej Cerkwi, to w czasach wojny i komunizmu więzi z Ojczyzną znacznie osłabły. Po wojnie dzieci rodziły się już we Francji i chociaż ciągle starano się pomagać rodakom, czy to w czasach komunizmu czy w czasach Stanu Wojennego to i tak polskość się oddalała. Na szczęście teraz więzi z Polską się znacznie wzmocniły.

To tyle na temat historii a teraz trochę prywaty – czyli jak zwykle, moja subiektywna opinia o tym miejscu.

Miasteczko i zamek są rzeczywiście bardzo ładnie położone,  ale dojechać tam komunikacją publiczną raczej się nie da – przynajmniej ja nie wiem jak. Ja wynajęłam samochód – co jest w ogóle dobrym rozwiązaniem jak się chce samemu, bez wycieczki zwiedzać Zamki nad Loarą.

Jest to miejsce w którym czas się zatrzymał.  I jak się zwiedza to miejsce, ma się wrażenie, że przyszło się w odwiedziny do „babci staruszki”, która ma pamiątki ze swojej młodości, dba o nie bardzo, ale nie chce nic zmieniać, odnawiać i zostawia je żeby żyły swoim życiem. To nie jest zamek, który jest przygotowany na tłumy turystów. Brak tłumów jest jego wielką zaletą.

Z drugiej jednak strony, zastanawiam się czemu nie można byłoby trochę wypromować tego miejsca.  Zastanawiam się ile polskich wycieczek tam przyjeżdża. Boję się że niewiele. Według mnie zamek ma olbrzymi potencjał, Mikołaj Rey jest przecież znanym kucharzem, kiedyś był zaangażowany w program Masterchef i chyba jeszcze teraz prowadzi inne programy kulinarne w TVN. Jakby zorganizowali np. kursy nauki francuskiego dla Polaków, połączone z nauką gotowania i to wszystko we wspaniałych plenerach i wnętrzach zamku Montresor – jestem pewna że byłoby bardzo dużo chętnych, którzy niewątpliwie docenili by i uszanowali walory tego miejsca. No cóż, ale nie mnie dawać rady, ludziom którzy pewnie dużo lepiej ode mnie umieją gospodarować takim majątkiem i robią to od kilku pokoleń.

Ponieważ, w posiadłości rezydują czasami właściciele, może się zdarzyć, że któraś z przedstawicielek polskiej arystokracji będzie mogła oprowadzić gości po zamku. Ja nie miałam takiego szczęścia

Z rzeczy praktycznych  –  wstęp kosztuje 8 EUR.  Nie ma niestety jakiegoś specjalnego folderu w języku polskim  – nie pamiętam, ale we francuskim chyba też nie, a szkoda.  Dostaje się opis po polsku, który potem trzeba oddać. W zamku funkcjonuje mały sklepik, który sprzedaje typowo polskie pamiątki.

Jeżeli ktoś był i ma inną opinię na temat tego miejsca lub się wybiera i mogę mu jakoś pomóc   –  piszcie  ?

Oficjalna strona zamku http://www.chateaudemontresor.fr/

inne ciekawe linki:

http://krystynajanda.natemat.pl/74013,wspanialy-polski-montresor

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/w-tym-zamku-mieszkaja-potomkowie-mikolaja-reja,60242.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *