Sztuka zagrabiona. Uprowadzenie madonny

Uprowadzenie-Madonny--Sztuka-zagrabiona-1010359-70963-340x300Na samym początku, chciałabym przeprosić tych, którzy czasami wchodzą na moją stronę i ostatnio nie znajdują na niej nic nowego. Rok 2014 był dla mnie bardzo trudnym i miałam problemy aby znaleźć czas i dzielić się z Wami moimi skromnymi informacjami. Mam nadzieję to jakoś nadrobić.
Jednocześnie chciałabym podziękować wszystkim, którzy ostatnio polubili „I like Warsaw”. Przyznam się, że było to dla mnie ogromną motywacją, żeby znowu zacząć prowadzić moją stronę.

Pewnie część z moich czytelników miała okazję przeczytać wydaną w 2013 roku książkę Zygmunta Miłoszewskiego „Bezcenny”, książkę która opowiada o poszukiwaniach, jednego z najcenniejszych obrazów, zrabowanych przez hitlerowców, obrazu pt. „Portret Młodzieńca” Rafaela Santi. Fabuła, aczkolwiek wymyślona, może rozpalić wyobraźnię czytelnika i może również, tak jak mnie, zachęcić do zainteresowania się skradzionymi z Polski dziełami sztuki.
I tak, w odpowiedzi jakby na moje zapotrzebowanie powstała książka autorów: Włodzimierza Kalickiego i Moniki Kuhnke „ Sztuka Zagrabiona. Uprowadzenie Madonny ” z 2014. I refleksją na temat tej właśnie książki, chciałabym się z Państwem podzielić.
Dla mnie książka jest fantastyczna. Momentami nie mogłam się od niej oderwać jak od dobrego kryminału. Barwnie opisuje historie dzieł sztuki, które bądź zostały odnalezione po szarudze wojennej, bądź zaginęły na dobre. W przeciwieństwie do „Bezcennego” przedstawia prawdziwe wydarzenia, w których czasami, uczestniczyli również jej autorzy
Wyjątkowo cenne dla mnie, człowieka, który niewiele wie o historii sztuki, jest to, że autorzy opowiadają historię danego zabytku, od momentu jego powstania do momentu jego odzyskania bądź do czasu „zupełnego stracenia go z oczu”. I tak mamy informację o: twórcach, o cenach po jakich dane dzieło zostało zakupione, o jego właścicielach, o dramatycznych dziejach wojennych i historii współczesnej.
Każdy z 11 rozdziałów jest poświęcony jednej historii naszych rozgrabionych dzieł, w tym też koleje losu obrazu „Portret Młodzieńca” Rafaela Santi. Nie chcę mówić która historia jest ciekawsza, bo proszę mi wierzyć wszystkie są niesamowite, ale o jednej chcę wspomnieć. A mianowicie o zaginionych obrazach należących do rodziny Fryderyka Chopina. Ciekawostką jest to, że pojawiły się filmach produkcji NRD, w latach raz w 1976 i w 1981, jako przedmioty scenerii kręconych filmów. Ale nie będę zdradzała reszty. Odsyłam do książki.
Muszę się też przyznać, że w opisywanych w książce, losach współczesnych naszych utraconych dóbr narodowych, często szokuje mnie opieszałość urzędów jaki i ogromna bezsilność w odzyskiwaniu naszych skarbów. Szczerze powiem, w swej naiwności myślałam, że jest to dużo prostsze i że problem polega tylko w odnalezieniu zaginionej rzeczy. Bardzo się myliłam.
Myślę też, że książka może być ciekawą pozycją dla warszawskich przewodników. Moim zdaniem, daje wiele przydatnych informacji z którymi możemy podzielić się oprowadzając po naszej Stolicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *