Relikwie św. Witalisa u Franciszkanów w Warszawie

Spacerując po Starym i Nowym Mieście Warszawy, mijamy bardzo wiele pięknych kościołów. Wiele z nich jest bardzo dobrze znanych, wiele nie tak bardzo. Do takich chyba trochę pomijanych kościołów należy Kościół Franciszkanów znajdujący się na rogu ulic Franciszkańskiej i Zakroczymskiej. I jak zawsze chciałabym zachęcić wszystkich sympatyków mojej strony do odwiedzenia tego kościoła.

Poprosiłam mojego dobrego znajomego, diakona Bogdana Sadowskiego, o napisanie kilku słów o tym kościele, jako że przez kilka lat Bogdan, był tam ministrantem.

Relikwie św. Witalisa w Warszawie?
Przez ponad 20 lat byłem ministrantem u oo. Franciszkanów na Zakroczymskiej w Warszawie. Mieszkałem przy Franciszkańskiej 3 (wtedy jeszcze to był „zwykły” adres: -) · Obecność relikwii św. Witalisa była dla mnie zupełnie naturalna. W tamtym czasie (lata 60-te i 70-te) kaplica, w której umieszczona jest szklana trumna z jego woskową postacią była jeszcze poświęcona Matce Bożej Częstochowskiej. Dziś to kaplica św. Maksymiliana Marii Kolbego, który zresztą w tym kościele i klasztorze bywał, jako, że była to, tak jak dziś, siedziba prowincjała. Pamiętam zresztą portret ojca Maksymiliana wiszący w zakrystii jeszcze bez aureoli. Pamiętam też, jak przyjechał brat z Niepokalanowa (imienia już niestety nie pamiętam) i po beatyfikacji domalował ojcu Maksymilianowi aureolę.
Św. Witalis żył w drugiej połowie III w. Był niewolnikiem św. Agrykoli, który dał mu wolność. Podczas prześladowań za cesarza Dioklecjana obaj zostali aresztowani. Najpierw na oczach Agrykoli torturowano i zabito Witalisa, potem również samego Agrykolę. W IV wieku szczątki świętych ekshumowano i otoczono kultem. Ojcom Franciszkanom relikwie podarował papież Benedykt XIV w 1754.
Sam budynek kościoła jest bardzo interesujący. Najkrócej mówiąc z wielu warszawskich zabytków jest jednym z najlepiej zachowanych po wojnie. Oryginalna jest fasada zaprojektowana przez słynnego architekta Jakuba Fontanę. Wnętrze jest także bardzo pięknym przykładem baroku. W głównym ołtarzu kopia (oryginał w Muzeum Narodowym) „Stygmatów św. Franciszka”. Pamiętam zresztą jak odbudowywano całą tę nastawę. W bocznej nawie „od zawsze” (kiedyś z barierkami) ołtarz z obrazem św. Antoniego (oryginalny z XVII wieku).
Ciekawostką jest także fakt, że właśnie tu przed kościołem ojców franciszkanów konwentualnych celebrowano pierwszą po wojnie Mszę Świętą w Warszawie. Celebrował ją śp. o. Cezary (Czesław Baran) – zasłużony i wieloletni kierownik biblioteki ATK (dziś UKSW).
dk. Bogdan Sadowski

A ja ze swej strony chciałabym jeszcze dodać , że Świątynia jest też Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, patrona rzeczy zagubionych,  a także dziewcząt szukających męża ;-) . W prawej nawie w kościele znajduje się obraz świętego, słynący z wielu cudów. http://www.warszawa.franciszkanie.pl/index.php?page=historia-kultu-obrazu-i-oltarz

I jeszcze jeżeli będziecie w tym kościele proszę zwróćcie  uwagę na przepiękne konfesjonały. Każdy inny i każdy jest dziełem sztuki.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *