Merkury w retrogradacji, czyli otwarcie Lotniska w Modlinie

„Nie będzie to zbyt dobre lotnisko”, powiedziała mi koleżanka z pracy,  kiedy relacjonowałam pierwszy przylot samolotu na lotnisko w Modlinie, samolotu którym zresztą sama leciałam.  Zapytałam , dlaczego?  No cóż, odpowiedziała ona, w momencie jego otwarcia, czyli 15 lipca 2012, Merkury był w retrogradacji, i to bardzo  źle wróży wszelkim nowym  inicjatywom związanym  z komunikacją. Hmmm! Nie do końca  byłam przekonana do tego, co mówi, więc jeszcze  sprawdziłam w sieci, co mówią na ten temat inni specjaliści. I niestety jej słowa się potwierdziły. Co cytuję za portalem http://astroportal.pl/index.php?page=96.

Gdy Merkury wkracza w fazę retrogradacji, a dzieje się to zwykle trzy razy do roku, wtedy narasta ogólne rozdrażnienie. Zgodnie z tradycyjną astrologią jest to okres, kiedy przeszkody w dziedzinach przynależnych tej planecie, takich jak komunikacja i handel zdają się przed nami dosłownie piętrzyć. Jednak nie dajmy się wystraszyć astrologom. Merkury w retrogradacji, to siła, która zmusza do zwolnienia tempa, (bo właśnie utknęliśmy w korku), wymusza elastyczność, (bo właśnie odwołano nasz lot)(…)

I po doświadczeniach, jakie tego dnia przeszłam, mogę śmiało powiedzieć, że to prawda, niestety. Ale nie chcę pisać o moich przejściach, ale bardziej o ogólnym wrażeniu, jakie na mnie zrobiło to lotnisko.

Zacznijmy od plusów.

Przede wszystkim lecąc do Modlina, możemy delektować się pięknym widokiem na Warszawę i okolice. Była ładna pogoda, więc było bardzo dobrze widać Pałac Kultury, Stadion Narodowy. Później było tylko lepiej, Ziemia Mazowiecka w pełnej krasie! Zakola Wisły, Narwi, Zalew Zegrzyński, lasy, coś pięknego! Jak się ląduje na Okęciu, z której by strony nie lecieć, nie ma takich widoków. Tak, więc jak chcecie komuś pokazać jak Polska jest piękna, to tylko lot na Modlin. Ale pod warunkiem, że przyjedziecie po tego kogoś własnym samochodem.

Drugim plusem, jest niewątpliwe to, że przy dwóch lotniskach wzrasta znacznie prestiż naszej stolicy. Teraz robiąc rezerwację do Warszawy, możemy  zapytać (mówię my, bo ja też robię rezerwacje lotnicze) a na które lotnisko? Chociaż jeszcze nam daleko do  takiego Londynu, czy Moskwy, ale zawsze to coś i niewątpliwie odciąży Lotnisko Chopina.

Nie miałam okazji przyjrzeć się bliżej samej konstrukcji lotniska, ale raczej wyglądało przyjaźnie. Poza tym, to, że po wyjściu z samolotu, nie trzeba być dowożonym do bramki, tylko się maszeruje kilkanaście metrów, jest według mnie bardzo wygodne.

Niestety, to wszystko dobre, co mogę powiedzieć o tym lotnisku. Ma jedną podstawową wadę dla mnie. Jest za daleko od Piaseczna. I tak z Budapesztu do Modlina, leciałam 50 minut, a z Modlina do Piaseczna jechałam 3 godziny.  Przede wszystkim, „rail shuttle”, który za darmo dowoził do stacji kolejowej Modlin, nie był dopasowany z SKM. Tzn. my przyjechaliśmy, a SKM odjechała, następna była, o 19: 12, czyli jakieś 45 min czekania. I była to SKM do Warszawy Zachodniej, bo SKM na lotnisko Chopina miała być o 19:37. Może w dni codzienne chodzą pociągi częściej, ale w niedzielę też sporo ludzi wraca.

Kiedy poszłam kupić bilet, na stacji w Modlinie zapytałam Panią kasjerkę o połączenie do Piaseczna. Pani zaczęła szukać w książkowych rozkładach jazdy. Nie wiem jak jest na innych dworcach, ale czy naprawdę nie można zainstalować na komputerach aplikacji, która by pomagała wyszukać połączeń kolejowych szybciej i lepiej???? Nie wystarczy tylko ślicznie odremontować dworzec.  Potrzebne są jeszcze współcześnie używane narzędzia pracy.

Znalazłam połączenie, do Warszawy Zachodniej na peron 8, a musiałam się przesiąść na peronie 3 na pociąg do Piaseczna. Okazuje się, że peron 8 jest jakieś 7, 8 min szybkim spacerem oddalony od innych peronów, a przejście z walizką, łatwe nie jest. No, ale zdążyliśmy.

Wiem, że Polska się bardzo zmienia na korzyść i czasami trzeba poczekać na widoczne efekty. Ale czasami nie potrzeba czasu ani pieniędzy, żeby ułatwić życie obywatelom.

Wracając do Modlina, ponoć za 2 lata będzie kolej dochodziła  do samego lotniska. I to na pewno ułatwi dojazd do niego. Póki co jednak, jesteśmy skazani na to, co jest. A swoją drogą, czy ktoś ustawia horoskopy dla nowych inwestycji?  Może warto by tym pomyśleć, może wtedy niektóre problemy rozwiązały by się same???

 

 

 

 

 

1 thought on “Merkury w retrogradacji, czyli otwarcie Lotniska w Modlinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *