Michael Willmann – Dolnośląski Rembrandt w Warszawie

Moją inspiracją do napisania tego artykułu był kilkudniowy pobyt na Dolnym Śląsku. Słowami rodzimego poety można powiedzieć: „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.   Zachwycamy się zabytkami Włoch, Francji, Hiszpanii, ale często wiemy, jakie cuda można znaleźć, w naszym kraju. I żeby Was trochę zachęcić, moi drodzy czytelnicy, do szukania ciekawych miejsc w Polsce, od czasu do czasu będę nawiązywać do innych regionów naszego kraju.

Dzisiaj chciałabym przybliżyć postać Śląskiego Rembrandta – Michaela Willmanna, jednego z najważniejszych malarzy barokowych Europy Środkowej. Tym bardziej, że bardzo wiele jego obrazów znajduje się w Muzeum Narodowym a także w warszawskich kościołach. I przewodnicy o nich czasami wspominają.

Michael Willmann urodził się w 26 września 1630 r. w Królewcu. Był synem miejscowego malarza Petera Willmanna, który był jego pierwszym nauczycielem.  Około roku 1650 Michael wyjeżdża do Amsterdamu, żeby doskonalić swój warsztat pracy. Niestety jednak, nie było go stać na naukę w znanych pracowniach malarskich. Ale jak na geniusza przystało, nie poddał się. Przede wszystkim znalazł pracę, żeby się utrzymać a potem zaczął uczyć się sam. Przypatrywał się pracy w pracowniach holenderskich mistrzów, między innymi w pracowni Rembrandta, a potem ćwiczył bazując na zakupionych włoskich grafikach. Po opuszczeniu Holandii jeszcze długo podróżował.  Podczas tych podróży, spotkał się z opatem Klasztoru Cystersów w Lubiążu(Lubiąż zasługuje na osobny artykuł), Arnoldem Freibergiem (za jego czasów Klasztor przeżywał swój największy rozkwit). Panowie bardzo przypadli sobie do gustu głównie, dlatego, że oboje byli pasjonatami sztuki barokowej.  W 1660 r. Willmann, na zaproszenie lubiąskiego opata, osiedla się w Lubiążu. Co więcej, zmienia wyznanie!  Z kalwinizmu przechodzi na katolicyzm.  Był to przełomowy czas w życiu artysty. W Lubiążu poznał swoją przyszłaą żonę, wdowę Helenę Liske.  Z tego związku urodziły się 3 córki i jeden, najbardziej ukochany syn Michał. To syn miał odziedziczyć po ojcu prężnie działający warsztat i kontynuować malarską tradycję. Willmann bardzo dbał o swoją rodzinę i swój majątek.  Syn, pobierał nauki u najlepszych mistrzów, córki zostały dobrze wydane za mąż. Nasz pracowity bohater posiadał cegielnię, dom w Lubiążu i jeszcze spore tereny przy Odrze. Niestety on sam był przeświadczony o prześladującym go pechu. No cóż, może trochę w tym prawdy jest. Jego córka kiedyś o mały włos nie utopiła się w studni a 4 dni po śmierci Willmanna umarł jego ukochany syn Michał. W kilka lat później spłonął doszczętnie dom, w którym mieszkał i tworzył artysta.

Michael Willmann umarł w 1706 roku, i jako jedyny świecki człowiek ale za to wybitny malarz, zasłużony dla  Lubiąża, został pochowany w kościelnej krypcie wraz z cysterskimi opatami i Piastowskimi książętami. Całą zaś jego rodzinę pochowano obok, w kościele św. Jakuba.  Obecnie, trumna ze szczątkami naszego Dolnośląskiego Rembrandta, dalej spoczywa w kryptach w Lubiążu.

Michael Willmann malował dużo i przede wszystkim dla Lubiąża. Prawdopodobnie zbiór jego dzieł namalowanych dla Lubiąża, liczył ok. 60 płócien. Do tego należy dodać, że miał spory wkład w malowaniu obrazów dla Bazyliki w Krzeszowie( cudo, prawdziwa perła baroku www.opactwo.eu  .Jego obrazy można też odnaleźć w Czechach i w Niemczech.  Dla osób interesujących się Warszawą trzeba dodać ,że obrazy Willmanna znajdują się m. in. W prezbiterium Kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu .  Są to obrazy przedstawiające męczeńską śmierć Apostołów: św. Pawła po prawej stronie i św. Piotra po lewej stronie.  A w kościele u Franciszkanów, przy ul. Franciszkańskiej, także w prezbiterium znajduje się obraz „Chrystus w Ogrójcu”.

I szczerze mówiąc, dopóki nie trafiłam do Lubiąża, nie zdawałam sobie sprawy, kim był Michael Willmann.  Wiedziałam, że artysta o tym nazwisku namalował obraz, który znajduje się w tym lub w innym kościele, ale nic więcej. I tak sobie teraz myślę, że czasami Ci nasi artyści wydają się nam, trochę mniej ważni, bo tacy nieznani.  Ale czy przez to gorsi……??? Czy nie powinniśmy, szczególnie my, przewodnicy, więc o nich mówić, promować ich?  Chyba tak.

Więcej o Michaelu Willmannie znajdziecie na:

http://www.drogibaroku.org/mod/resource/view.php?id=18

Dzieła Willmanna w Warszawie:

Warszawa, klasztor Sakramentek na Nowym Mieście
Śmierć św. Benedykta, około 1682, obraz ołtarzowy

Warszawa, kościół parafialny pw. św Karola Boromeusza na Mirowie
Ukrzyżowanie św. Andrzeja, 1662, ołtarz główny

Warszawa, kościół parafialny pw. Świętej Trójcy na Powiślu
Męczeństwo św. Bartłomieja, 1662, obraz z cyklu Męczeństw Apostołów

Warszawa, kościół archikatedralny pw. św. Jana Chrzciciela
Św. Jan Ewangelista na wyspie Patmos, 1681–1682, obraz ołtarzowy w zakrystii
Chrzest Chrystusa, 1681–1682, obraz ołtarzowy w kaplicy baptysterium
Św. Bernard ze swoimi przyjaciółmi przed opatem z Cîteaux, po 1701

Warszawa, kościół parafialny pw. Chrystusa Króla na Targówku
Ukrzyżowanie, 1656
Męczeństwo św. Jana Ewangelisty, 1662, obraz z cyklu Męczeństw Apostołów

Warszawa, kościół parafialny pw. Najświętszego Zbawiciela
Wizja św. Augustyna, 1660, ołtarz boczny
Wizja św. Bernarda, 1682, obraz w kaplicy Matki Boskiej

Warszawa, kościół parafialny pw. św. Stanisława Kostki
Ukrzyżowanie św. Piotra, Ścięcie św. Pawła, 1661, dwa obrazy z cyklu z cyklu Męczeństw Apostołów
Wizja św. Bernarda ożywienia figury Matki Boskiej, 1672–1682, obraz w kaplicy bocznej

Warszawa, kościół parafialny pw. św. Wawrzyńca na Woli
Męczeństwo św. Wawrzyńca, 1663, obraz z cyklu Męczeństw Apostołów

Warszawa, kościół parafialny pw. Wszystkich Świętych na Grzybowie
Męczeństwo św. Tomasza, Męczeństwo św. Szymona, 1662, Męczeństwo św. Macieja, 1675, Ukamieniowanie św. Stefana, około 1682, Męczeństwo św. Mateusza, 1700, Męczeństwo św. Filipa, Męczeństwo św. Jakuba St., siedem obrazów z cyklu Męczeństw Apostołów

Warszawa, kościół parafialny pw. Nawiedzenia NMP
Nawiedzenie NMP, około 1682, obraz ołtarzowy

Warszawa, kościół parafialny Franciszkanów pw. Stygmatów św. Franciszka
Modlitwa w Ogrójcu, około 1661

Warszawa, kościół parafialny pw. św. Jóżefa Oblubieńca na Kole
Św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, około 1695, obraz ołtarzowy

Warszawa, kościół parafialny Paulinów pw. Św. Ducha
Cierniem Koronowanie, 1661
Podniesienie krzyża, około 1700, obraz z cyklu Męczeństw Apostołów

Warszawa, kościół parafialny pw. św. św. Piotra i Pawła w Warszawie-Pyrach
Wniebowzięcie NMP, 1681, ołtarz boczny

Warszawa, kościół parafialny pw. św. Teresy w Warszawie-Włochach
Męczeństwo św. Jakuba Mł., Męczeństwo św. Judy Tadeusza, 1700, dwa obrazy z cyklu Męczeństw Apostołów

Warszawa, Muzeum Narodowe
Pejzaż ze św. Janem Chrzcicielem, 1656
Pejzaż z powołaniem Mateusza, około 1675
Sześć dni stworzenia, 1668
Święta Rodzina (Pocałunek Józefa), po 1678
Śmierć św. Barbary, 1681-82, obraz ołtarzowy
Pierwszy upadek Chrystusa pod krzyżem, Spotkanie Chrystusa z kobietami jerozolimskimi, Przybicie Chrystusa do krzyża, około 1682, trzy obrazy z Kalwarii w Krzeszowie
Św. Mikołaj, około 1702, obraz ołtarzowy

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *