Le Meridien Bristol – najstarszy hotel Warszawy

Ostatnio miałam okazję być w  Hotelu Le Meridien Bristol w Warszawie i chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami na jego temat. Wydaje mi się, że jest to jeden z najbardziej znanych hoteli w Polsce. Była to moja pierwsza wizyta w tym hotelu i nie ukrywam, byłam bardzo ciekawa jak wygląda w środku.

Ale zanim przejdę do przedstawienia obecnego hotelu Le Meridien Bristol, cofnijmy się do jego początków.

Hotel Bristol powstał w latach 1899-1901 z inicjatywy Towarzystwa Budowy i Prowadzenia Hotelów. Jednym z udziałowców był wybitny polski pianista, premier Polski Ignacy Jan Paderewski.

Bristol powstał na miejscu wyburzonego wcześniej pałacu Tarnowskich, architektem  był Władysław  Marconi, który swój projekt hotelu oparł na pomysłach Tadeusza Stryjeńskiego i Franciszka Mączyńskiego. Otwarcie hotelu odbyło się 16 listopada 1901 r. Co ciekawe, na początku hotel nie przynosił dochodów, dopiero po 10 latach zaczęto na nim zarabiać.

W Bristolu w czasie wojny mogli mieszkać tylko Niemcy i może dzięki temu, budynek uniknął większych zniszczeń. W wyniku działań wojennych najbardziej ucierpiała pracownia Jerzego Kossaka, syna słynnego Wojciecha. Na szczęście udało się ukryć jego prace w podziemiach hotelu. W sumie podczas wojny hotel był nieczynny tylko przez 17 dni.

Sprawdź ceny w hotelach w Warszawie

Bardzo mnie zainteresowało, co działo się z obrazami Jerzego Kossaka po wojnie.  Sądziłam, że dekorują one ściany hotelu. Niestety nie! Okazało się, że obrazy „zostały upaństwowione” i zabrane jeszcze w czasach, gdy hotel należał do Orbisu. Jedyny obraz Jerzego Kossaka, znajdujący się w Sali Kominkowej, został przez dyrekcję Bristolu po prostu zakupiony.

W czasach powojennych hotel przechodził przez ręcę różnych właścicieli, m.in. Orbisu i przeszedł wiele remontów. Obecnie mieliśmy okazję widzieć pięknie odnowione pokoje. Można powiedzieć, że hotel odchodzi już od ciężkiego angielskiego stylu, idąc bardziej w kierunku pastelowych, spokojnych kolorów i klasycznego wystroju wnętrza. Mówiąc krótko, ładnie ale bez szaleństw!  Nienaruszony pozostał apartament Ignacego Paderewskiego. Są tam oryginalne meble, biurko, przy którym pracował, w sypialni olbrzymie łoże, białe z pozłacanymi zdobieniami. Bardzo przyjemne miejsce do zwiedzania, ale mieszkać wolałabym w innych pokojach.

Pokoje Delux mają jeszcze taki „angielski” wystrój, ale trzeba przyznać, że są bardzo przytulne, no i pobudowane w amfiladzie, czyli można kilka połączyć w jeden apartament.

Hotel Le Meridien Bristol ma jeszcze jedną niezaprzeczalną atrakcję – glorietę (nadbudówka z kolumnami, arkadami, przykryta kopułą) na dachu. Miejsce, gdzie można usiąść i wypić kawę (tylko latem) i nacieszyć wzrok pięknym widokiem na Krakowskie Przedmieście.

Pytaliśmy też osoby, które nas oprowadzały po Bristolu, o różnych gości – celebrytów, bo w tym hotelu było ich chyba najwięcej. Opowiadali jak wielkim wyzwaniem dla hotelu było radzenie sobie z tłumami fanów Michaela Jacksona.  Innym razem, jeden z celebrytów zażądał poruszania się po hotelu tylko korytarzami służbowymi i personel hotelowy, w czynie społecznym pracował do rana, żeby upiększyć miejsca, które, jak w każdej restauracji czy hotelu, nie są najbardziej atrakcyjne. Tabliczki z nazwiskami wszystkich sławnych osób, goszczących w Bristolu, można zobaczyć w holu przy recepcji.

Jeżeli chodzi o 3 rzeczy, które ten hotel wyróżniają to po pierwsze: najlepsza z możliwych lokalizacja, w samym centrum miasta. Po drugie: bardzo duża szansa spotkania jakieś sławnej postaci. I po trzecie: jest to najstarszy czynny hotel w Warszawie – Hotel Europejski jest nieczynny, a Hotel Polonia jest młodszy o 12 lat.

Sprawdź ceny w hotelach w Warszawie

1 thought on “Le Meridien Bristol – najstarszy hotel Warszawy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *