Elizeum – jedna z ciekawszych atrakcji Warszawy

15 września, będziemy mieli okazję zwiedzić, jeden z ciekawszych zabytków Warszawy, chociaż nie największy.  A mam tu na myśli Elizeum Księcia Kazimierza Poniatowskiego, brata naszego ostatniego króla, Stanisława Augusta Poniatowskiego.  Elizeum, nie jest udostępniane, na co dzień dla zwiedzających. Ale od czasu do czasu, miasto otwiera jego podwoje, żeby nie zapomnieć, że taką perełkę mamy, bo jest to jedyna taka budowla w Polsce.

Elizeum, podziemna rotunda, które znajduje się przy ul. Książęcej, w parku Rydza-Śmigłego, stanowi część pozostałości budynków należących do ogrodów Księcia Kazimierza, który niedaleko na skarpie miał pałac. Elizeum zostało zbudowane w latach 1776-1779 według projektu Szymona B.Zuga.

Ale za nim napiszę coś o samej rotundzie, kilka słów należy wspomnieć o jej właścicielu. Książę Podkomorzy „ był to pasożyt ani Bogu ani ludziom na nic wcale nieprzydatny (…).Żył tylko dla siebie i swych kochanek” tak o nim napisał jego biograf Julian Bartoszewicz. W kilka lat po ślubie, ponoć z wielkiej miłości, z kasztelanką przemyską Apolonią Ustrzycką, z którą miał dwoje dzieci, odesłał małżonkę do daleko oddalonych wiejskich dóbr żeby mieć swobodę działania.  Miał wiele kochanek 3 najsłynniejsze to „czarnooka Józefka” , której zgrabną figurę mogli podziwiać warszawiacy , bo kiedyś książę rozebrał ją do naga i obwoził po warszawie pokazując jej wdzięki. Drugą była pani Grabowska, późniejsza, bardzo bliska przyjaciółka Króla. Trzecią Agnieszka Truskolawska – aktorka.  Miał też ex-podkomorzy różne szalone pomysły. Na przykład miał uprawę ananasów, bo bardzo lubił te owoce, a nawet próbował hodować sprowadzone z Afryki małpy.  Niestety małpy nie wytrzymały polskiego klimatu.  Życie Księcia to była jedna wielka „impreza”.

I właśnie z jego inicjatywy powstaje Elizeum. Z różnych opisów dowiadujemy się, że z książęcego pałacu „na górce” schodziło się do podziemnej galerii, oświetlonej setkami kolorowych lampionów. W podziemnych salonach przygrywały niewidzialne orkiestry, a spod podłogi na jedno klaśnięcie gospodarza wyłaniały się bogato zastawione stoły. Cudzoziemcy przebywający w tym czasie w Warszawie, szeroko rozpisywali się o zaczarowanych ogrodach księcia, podkreślając jego ekstrawagancję i rozrzutność.

Trzeba jeszcze dodać, że w Elizeum jest niesamowita akustyka. Coś powiedziane szeptem w jednym końcu Elizeum było bardzo dobrze słyszalne w drugim. Czyli jak ktoś szeptał na podkomorzego, ten mógł to słyszeć słowo w słowo.

Na projekcie Elizeum architekt napisał, że jest to budynek przeznaczony „dla przyjaciół i pięknych pań”.  Do końca nie wiadomo, jakie było przeznaczenie budynku. Wielu uważa, że Elizeum, mogło też pełnić rolę loży masońskiej. Chociaż co mi wiadomo wtedy raczej masonerii nie traktowano za bardzo poważnie. Jedno jest pewne, nie był to budynek przeznaczony dla wrogów i brzydkich pań ;-).

Ja byłam w Elizeum dwa lata temu, przyznam się, że pomimo tego, że budynek jest w kiepskim stanie ma coś w sobie. Podczas zwiedzania przygrywała ukryta orkiestra. Prawie jak za Księcia Kazimierza, chociaż mówią, że „prawie” robi dużą różnicę …

Elizeum będzie można zobaczyć 15 września, pomiędzy godziną 12-17. Wejście o każdej pełnej godzinie. Jak ja byłam, „podłoga” była bardzo zabłocona, więc radzę wziąć odpowiednie obuwie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *