Natolin – wycieczka z przewodnikiem po parku i pałacu

wycieczka do NatolinaZnajdujący się na Ursynowie, w południowej części Warszawy, zespół pałacowo-parkowy Natolin swoje okresy świetności zawdzięcza, według mnie, kilku osobom. W XVIII wieku księciu Augustowi Czartoryskiemu i jego córce Izabeli Lubomirskiej. W XIX Stanisławowi Kostce Potockiemu, jego synowi Aleksandrowi i synowej Annie z Tyszkiewiczów Potockiej-Wąsowiczowej. A w wieku XX Jackowi Saryuszowi-Wolskiemu.

Bażantarnia

Zacznijmy od początku. Tereny dzisiejszego Natolina należały do Klucza Wilanowskiego, stanowiły więc własność króla Jana III Sobieskiego, który założył sobie w tej okolicy zwierzyniec. Jego następca August II Sas, który pałał do Wilanowa wielkim sentymentem i przez krótki czas był jego właścicielem, w Natolinie, w miejscu dawnego zwierzyńca założył Bażantarnię, czyli miejsce gdzie hodowano bażanty na polowania. Podobnie było z Królikarnią (Mokotów), która też powstała za czasów saskich, tylko tam dla odmiany hodowano króliki.

Maison de plaisance

W 1780 r. Natolinem zainteresował się ówczesny właściciel Wilanowa August Czartoryski. Postanowił urządzić tam spokojną wiejską rezydencję, której centralnym punktem miał być „maison de plaisance”.

Neoklasyczny pałacyk z półotwartym salonem kolumnowym został zaprojektowany przez sławnego warszawskiego architekta Szymona Bogumiła Zuga (najsłynniejsze dzieło: Kościół Ewangelicko- Augsburski ).

Kiedy w 1782 r. August umiera, kontynuację prac w Natolinie przejmuje Izabela z Czartoryskich Lubomirska (niezwykle barwna postać ) i ona też zleca min. wykonanie dekoracji malarskich wnętrz pałacowych, pochodzącemu z Włoch Vincenzo Brenie, późniejszemu nadwornemu architektowi cara Pawła I, który wykonywał również prace w zamku w Łańcucie i w pałacu Krasińskich w Warszawie.

Wydaje się, że będąc kobietą bardzo „światową” i majętną, posiadającą inne, olbrzymie majątki, Izabela nie bardzo była przywiązana do Wilanowa, a tym bardziej do Natolina. Po krótkim czasie więc Klucz Wilanowski trafia w ręce jej córki Aleksandry i jej męża Stanisława Kostki Potockiego.

Oczywiście ta ostatnia postać od razu kojarzy nam się z Wilanowem. I tu trzeba zaznaczyć, że na początku Stanisław Kostka nie interesował się Natolinem. Rezydencja była zniszczona po powstaniu Kościuszkowskim i nie nadawała się do zamieszkania. Dopiero w 1805, po ślubie ich syna Aleksandra z Anną Tyszkiewiczową, przypomniano sobie o dawnej Bażantarni. I tu można się domyślać, że teściowa i synowa nie bardzo się lubiły i w związku z tym osobne mieszkanie było bardzo dobrym rozwiązaniem. Kiedy na świat przyszła córka państwa Aleksandrostwa Potockich – Natalia – rezydencję nazwano Natolinem.

Natolin od Natalii

Przy pracach remontowych pałacyku i przy urządzaniu ogrodu czynnie brał udział Stanisław Kostka Potocki, jak również i jego synowa – Anetka (jak ją nazywano w rodzinie). Stanisław Kostka wraz z zaprzyjaźnionym architektem Christianem Piotrem Aignerem (ten sam duet pracował przy kościele św. Anny) zajęli się stroną architektoniczną rezydencji. Ten ostatni był twórcą m.in. wielkiego tarasu widokowego wspartego na ogromnych arkadach. Wyposażeniem pałacu w odpowiednie dzieła sztuki, meble i ozdoby artystyczne zajęła się Anetka. Ona też zaprojektowała na miejscu dotychczasowego lasu krajobrazowy park angielski.

Pałac zrobił na mnie szczególne wrażenie. Polecam wszystkim, którzy wybiorą się do Natolina, zatrzymanie się na chwilę w Otwartym Salonie i popatrzenie przed siebie. Wspaniała perspektywa roztaczająca się z tego miejsca sprawia, iż zupełnie zapominamy, że jesteśmy w Warszawie i do tego na Ursynowie. Naprawdę polecam!!!!

Zgodnie z założeniami architekta, w parku porozrzucane były różne ciekawe budynki, obiekty tzw. małej architektury. Po rozwodzie Państwa Potockich, do którego jeszcze wrócę, gdy w następnych artykułach będę pisać o wybitnych mieszkankach Natolina, inicjatorem dalszych prac był mąż Anetki – Aleksander. Z tego okresu pochodzi m.in. sarkofag córki Potockich – Natalii Sanguszkowej, od której pochodzi nazwa Natolin, jak i most mauretański.

Co dalej z Natolinem?

Ze śmiercią Aleksandra kończy się świetność Natolina, który stopniowo popadał w ruinę. Największe szkody przyniosła mu II wojna i żołnierze niemieccy, którzy np. ćwiczyli strzelanie do celu. Celem był Sarkofag Natalii.

Po II wojnie Natolin został upaństwowiony i oddany pod opiekę Muzeum Narodowego w Warszawie, po czym stał się rezydencją prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Pomimo tego, że były prowadzone prace konserwatorsko-zabezpieczające, Natolin ulegał degradacji. Dopiero w 1991r. dzięki m.in. Jackowi Saryuszowi–Wolskiemu podjęto decyzję o utworzeniu w Natolinie filii College of Europe w Brugii. I to uratowało ten piękny zespół pałacowo–parkowy.

Zwiedzanie Natolina

Nie będę się rozpisywać, jak to wygląda teraz, myślę, że często mieszkańcy Ursynowa chodzą na spacery w ten rejon. Niestety teren nie jest ogólnie dostępny. Można go zwiedzać tylko z przewodnikiem. Zwiedzanie jest organizowane przez Biuro Turystyczne PTTK „Trakt”, koszt biletu to 5 złotych. Spacer trwa około 2 godzin. Bilety trzeba kupić wcześniej w „Trakcie”, gdyż przewodnik nie sprzedaje biletów. I UWAGA NA WSZECHOBECNE KOMARY!!!!

Gorąco zachęcam, a w następnym artykule, postaram się przybliżyć postać Anetki z Tyszkiewiczów Potockiej, której towarzystwo bardzo lubił sam Napoleon, a Murat przegrywał z nią w karty.

 

1 thought on “Natolin – wycieczka z przewodnikiem po parku i pałacu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *